Bezpłatnie publikujemy prezentacje firm, produktów, ogłoszenia, oferty kupna i sprzedaży maszyn i urządzeń jubilerskich.
Aktualności

Koniec quiet luxury. Chanel i Saint Laurent ogłaszają powrót wielkiej biżuterii!

przeczytano 22

Dekada mikroskopijnych łańcuszków, zachowawczej biżuterii i niewidocznego „cichego luksusu” oficjalnie przechodzi do historii. Ostatnie pokazy mody na nadchodzący sezon jednoznacznie udowodniły, że biżuteria wraca na pierwszy plan i znów ma przemawiać pełnym głosem. Czas schować mikro-dodatki! Tej jesieni biżuteria ma być widoczna z drugiego końca sali: pełna blasku, trwała i absolutnie bezkompromisowa.

1. Co dokładnie pokazano na wybiegach?

Najwięksi gracze światowego wybiegu porozumieli się bez słów, prezentując spójną wizję obfitości w nowoczesnym, wyrafinowanym wydaniu.

Chanel

Postawiło na masywne, grube kolie noszone tuż przy szyi, przywodzące na myśl luksusowe, rzeźbiarskie kołnierze. Bogate formy przełamywały klasyczny tweed, nadając mu nowoczesnego i zdecydowanego charakteru.

Saint Laurent

Poszedł o krok dalej w stronę przerysowanej sylwetki. Pokazał naszyjniki w rozmiarze oversize, zestawiane bez jakichkolwiek hamulców z równie dużymi, rzeźbiarskimi bransoletkami zdobiącymi obydwa nadgarstki.

Chloé

Zaproponowało niezwykle zmysłowy i użytkowy zabieg – monumentalne, ciężkie zawieszki eksponowane bezpośrednio na mięsistych, ciemnych golfach.

Nina Ricci

Zaprezentowała chokery w pełnej objętości wersji „Maria Antonina”. Zapomnij o cienkich paskach z ery Y2K – tutaj króluje pałacowy glam, bogate sploty, lśniące kamienie i wyrazista, dostojna forma.

Skąd ten nagły i zdecydowany zwrot akcji? Moda reaguje wahadłowo, a branża po prostu zmęczyła się powtarzalną do bólu estetyką quiet luxury. Kilka lat noszenia stonowanych kaszmirów, bezimiennych fasonów i biżuterii tak dyskretnej, że aż niezauważalnej, wywołało naturalną potrzebę ekspresji. 

Ciche logo i skromność zatarły granicę między elegancją a zachowawczą nudą. Kobiety pragną znów budować swój wizerunek wokół silnych, charakterystycznych akcentów, które dodają pewności siebie, opowiadają historię i jednoznacznie manifestują indywidualny styl. 

2. Co to oznacza dla złotej biżuterii?

Nowy maksymalizm nie ma nic wspólnego z kiczowatym plastikiem czy sztucznymi tworzywami. Ten trend oznacza inwestycję w jakość, masę kruszcu i dopracowaną formę. W cenie są projekty z litego złota próby 585 lub szlachetnego srebra próby 925, które bronią się swoją wagą oraz precyzją rzemiosła.

Zamiast zakładać pięć cienkich łańcuszków, wybieramy jednego głównego bohatera stylizacji. Masywny łańcuszek o gęstym splocie, grube złote koła o architektonicznym przekroju czy solidny sygnet tworzą efekt „wow” bez wrażenia przeładowania. To powrót do wartościowego materiału, który swoją obecnością definiuje całą stylizację.

3. Polskie podejście do trendu: 3 stylizacje na jesień

Jak przenieść wybiegowy glam do naszych realiów pogodowych i zawodowych? Wystarczy zachować odpowiednie proporcje. Oto trzy zestawienia, które idealnie sprawdzą się w biurze oraz podczas wieczornych, jesiennych wyjść: 

Gładki, dopasowany golf z dzianiny w kolorze gorzkiej czekolady lub głębokiej czerni, zestawiony z strukturalną marynarką. Na wierzch golfa wyłóż krótką, ale mięsistą złotą kolię o szerokim splocie. Złoto na ciemnym, matowym tle dzianiny wygląda niezwykle wykwintnie i profesjonalnie, nie przekraczając granic biurowej elegancji.

Obszerna, biała koszula oversize z podwiniętymi rękawami. Do tego gładko upięte włosy i dwa mocne akcenty: grube, rzeźbiarskie kolczyki w kształcie kwadratów ze złota oraz masywny, gładki pierścionek na małym palcu. Brak naszyjnika pozwala wyeksponować światło odbijające się od kolczyków tuż przy twarzy.

Ciężki sweter o grubym ściegu, proste jeansy i skórzane botki. Dopełnieniem stylizacji staje się długi łańcuch wykończony okazałym, złotym medalionem lub zawieszką z naturalnym kamieniem. Szlachetny metal przełamuje codzienny charakter swetra, nadając całości paryski sznyt.

Czy powrót wielkiej biżuterii to tylko chwilowa fanaberia projektantów?

Nie do końca. Jednosezonowym kaprysem z pewnością okażą się przerysowane, niepraktyczne konstrukcje wątpliwej jakości. Szlachetny maksymalizm zostanie z nami na bardzo długo. To nie tylko modny dodatek, to przede wszystkim ponadczasowa baza, która idealnie przełamuje codzienną garderobę.

Podsumowanie

Powrót wyrazistych form to znak, że moda znów pragnie emocji i osobowości. Wielka biżuteria wraca na własnych warunkach – chodzi o to, żeby dać sobie przyzwolenie na odwagę i wyrazistość. Jeden solidny akcent ze złota potrafi całkowicie odmienić najprostszą stylizację. Prawdziwy luksus nie musi być cichy – wystarczy, że broni się najwyższą jakością wykonania.

Autor: Julia Ostrowska

Zródło: https://goldenmark.com/

Komentarze
Jeszcze nikt nie dodał komentarza. Możesz być pierwszy.
Piszesz odpowiedź na komentarz #0
Anuluj
Zobacz też